Dziewięć medali reprezentacji Polski w paraszermierce

W Cardiff odbyły się mistrzostwa Europy w paraszermierce. Z bardzo dobrej strony pokazali się reprezentanci Polski, którzy łącznie zdobyli 9 medali - 4 złote, 3 srebrne i 2 brązowe. Dało to trzecie miejsce w klasyfikacji medalowej, za Włochami i Ukrainą.

Mistrzostwa rozpoczęły się we wtorek, 6 października od srebrnego medalu mikstu w szpadzie. Najbardziej obfity w medale dla polskiej kadry był czwartek, kiedy dwie polskie drużyny zdobyły tytuły mistrzowskie. Weekend był popisem Kingi Dróżdż, która najpierw w finale turnieju szabli wygrała z reprezentantką Węgier aż 15:3, a następnie w rywalizacji drużynowej potrafiła wyciągnąć wynik z 21:29 na 30:29!

- Do kardiologa nie mamy chyba żadnych namiarów, mamy za to dobrego psychologa, możemy polecić – śmiała się bohaterka polskiej ekipy, Kinga Dróżdż. – Dałyśmy z siebie wszystko, taki był plan, więc zrealizowałyśmy swoje założenia. Mamy złoty medal na szyjach i jesteśmy mistrzyniami Europy. Jestem bardzo dumna z dziewczyn, że wszystkie razem dałyśmy radę. Oby tak dalej. To pierwszy turniej kwalifikacyjny do igrzysk w Los Angeles, więc jest to dla nas niezwykle ważny medal, bo weszłyśmy z przytupem i teraz wiemy, że po prostu możemy wszystko - dodała.

Ostatecznie, złote medale dla reprezentacji Polski zdobyli: Kinga Dróżdż (szabla, kat. A), drużyna szpadzistek (Dróżdż, Marta Fidrych, Karolina Strawińska), drużyna szablistek (Dróżdż, Fidrych, Strawińska, Jadwiga Pacek) i mikst w szabli (Dróżdż, Strawińska, Adrian Castro, Rafał Ziomek). Srebrne krążki to dzieło: Strawińskiej (szpada, kat. B), Adriana Castro (szabla, kat. B) i mikstu w szpadzie (Fidrych, Strawińska, Norbert Całka i Rafał Pikoluk). Brązowe medale dołożyli zaś: Radosław Fic (floret, kat. C) i drużyna szablistów (Castro, Ziomek, Michał Siatkowski, Adam Jabłoński).

- To były bardzo udane mistrzostwa i zarazem udany start w kwalifikacjach do igrzysk w Los Angeles – podsumował Michał Morys, trener główny kadry paraszermierki. – Było kilka naprawdę znaczących rezultatów, jeżeli chodzi o wyścig kwalifikacyjny, kilka drobnych niespodzianek medalowych, i to cieszy. Ogólnie bardzo udane zawody, które pokazały, że możemy walczyć ze wszystkimi najlepszymi jak równi z równymi i jesteśmy w stanie z nimi wygrywać - dodał.