22.06.2026

Niezapomniane jubileuszowe Grand Prix we Wrocławiu. Zmarzlik z długo wyczekiwanym triumfem

W sobotę podczas turnieju Grand Prix we Wrocławiu działo się wszystko. Od niesamowitych upałów, poprzez ulewę, długie oczekiwanie, kończąc na emocjonującym turnieju wygranym przez Bartosza Zmarzlika. Polak został nowym liderem cyklu.

Tysiące kibiców przeżywało w sobotę prawdziwy roller coaster. W poprzedzających turniej główny kwalifikacjach triumfował zawodnik miejscowego klubu Maciej Janowski, który wychował się na obiektach Stadionu Olimpijskiego. Gdy zbliżała się godzina planowanych zawodów, wyraźnie zmieniły się warunki atmosferyczne. Nad słoneczny Wrocław nadciągnęły chmury i o 18:00 rozpoczęła się prawdziwa ulewa.

Nad stadionem miało miejsce oberwanie chmury. Na torze znajdowała się kilkunastocentymetrowa warstwa wody, a park maszyn wprost tonął. Zawodnicy nie chcieli ryzykować swojego zdrowia i przez długi czas odbywały się rozmowy dotyczące ewentualnego startu turnieju. Ostatecznie opady ustały, służby dokonały rzeczy niemożliwych i doprowadziły tor do stanu używalności i nie o godzinie 19:00, a przed godziną 22:00 zawodnicy ruszyli do pierwszego wyścigu.

Na początku każdorazowo wygrywał ten zawodnik, który startował spod bandy, jednak z biegiem czasu zawody były coraz bardziej interesujące. Również za sprawą Bartosza Zmarzlika, który rozkręcał się z każdym kolejnym wyścigiem i pokazywał próbkę swoich umiejętności.

Po rundzie zasadniczej czołówka była bardzo wyrównana, rzutem na taśmę jednak Bartosz Zmarzlik zajął 2. miejsce, które premiowało bezpośredni awans do finału. W nim Polak wybrał zewnętrzne pole startowe, wygrał start i dojechał na pierwszej pozycji. Kolejne miejsca zajęli Brytyjczyk Robert Lambert, Duńczyk Michael Jepsen Jensen i Australijczyk Brady Kurtz.

Zawody we Wrocławiu były jubileuszowym, 300. turniejem Speedway Grand Prix. Co ciekawe pierwsze zawody odbyły się w 20 maja 1995 roku również we Wrocławiu - nieco ponad miesiąc wcześniej... urodził się Zmarzlik. Dla Polaka był to 30. triumf w turnieju Grand Prix w karierze, które osiągnął po 371 dniach przerwy. Po tych zawodach jest liderem cyklu i ma 3 punkty przewagi nad drugim w klasyfikacji Kurtzem.

Wyniki GP Polski:
1. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 14 (2,3,1,2,3,3) - 20 pkt GP
2. Robert Lambert (Wielka Brytania) - 13+3 (2,2,1,3,3,2) - 18
3. Michael Jepsen Jensen (Dania) - 10+3 (1,1,1,3,3,1) - 16
4. Brady Kurtz (Australia) - 12 (1,3,2,3,3,0) - 14
5. Anders Thomsen (Dania) - 11+2 (1,3,3,2,2) - 12
6. Patryk Dudek (Polska) - 8+2 (3,0,2,1,2) - 11
7. Leon Madsen (Dania) - 11+1 (3,1,3,2,2) - 10
8. Jan Kvech (Czechy) - 9+1 (2,1,2,3,1) - 9
9. Andrzej Lebiediew (Łotwa) - 11+0 (3,2,3,1,2) - 8
10. Maciej Janowski (Polska) - 6+0 (3,d,2,0,1) - 7
11. Max Fricke (Australia) - 6 (w,2,3,1,0) - 6
12. Kacper Woryna (Polska) - 5 (0,2,0,2,1) - 5
13. Nazar Parnicki (Ukraina) - 3 (0,3,0,0,0) - 4
14. Dominik Kubera (Polska) - 3 (1,0,0,1,1) - 3
15. Jason Doyle (Australia) - 2 (2,u/-,-,-,-) - 2
16. Marcel Kowolik (Polska) - 2 (1,1,0,0) - 1
17. Nikodem Mikołajczyk (Polska) - 0 (0,0,0,0) - 0
18. Jack Holder (Australia) - 0 (0,u/-,-,-,-) – 0

Wyniki za: WP SportoweFakty