27.06.2009

Rally Dos Sertoes: ORLEN Team przyśpiesza

Trzeci etap Rajdu Dos Sertoes był bardzo udany dla motocyklistów ORLEN Team. Jakub Przygoński dojechał do mety jako trzeci, Jacek Czachor był ósmy. Obaj Polacy awansowali w klasyfikacji generalnej.

Kolejny etap Rajdu Dos Sertoes okazał się szczęśliwy dla polskiej załogi. Po wcześniejszych, problemach technicznych, los wreszcie uśmiechnął się do motocyklistów ORLEN Team. W klasyfikacji generalnej, Jacek Czachor awansował się na siódmą, a Jakub Przygoński - pomimo nieukończenia etapu poprzedniego dnia - na dwudziestą piątą pozycję.

To był bardzo udany dzień. Na trasie było dużo mostków, ale jechałem pewnie i zdecydowanie. Nie wpadłem w żadną pułapkę, dobrze pracowałem z nawigacją. Nie obawiam się trudnej trasy, ale dużej liczby kilometrów, która pozostała nam do przebycia. Pozostało nam jeszcze siedem dni rajdu. Nie przypuszczaliśmy, że tak wcześnie wymienimy dwa nowe silniki w motocyklach, mam nadzieję, że wytrzymają do końca i jeśli dojadę do mety, będę bardzo szczęśliwy. Podobne problemy mają inni zawodnicy. Dzisiaj odpadło trzech moich rywali z czołówki Mistrzostw Świata, a był to dopiero trzeci dzień rajdu. Będę musiał bardzo rozsądnie jechać do mety w Natalu - komentował Jacek Czachor.

Dzisiejszy odcinek był szczególnie korzystny dla Jakuba Przygońskiego, który od początku rajdu zmagał się z różnymi trudnościami.

W końcu udało mi się przełamać tą złą passę. Dzisiaj poszło mi bardzo dobrze, przez 150 kilometrów jechałem na drugiej pozycji. Udało mi się pojechać bez większych błędów, szybko wyprzedzałem kolejnych zawodników. Jadąc drugi na trasie, musiałem dobrze nawigować. Generalnie jestem z siebie bardzo zadowolony. Kolejną noc mechanicy ORLEN Team naprawiali mój motocykl, który był poważnie uszkodzony. Rano moja maszyna była jak nowa i mogłem podjąć walkę. Mam nadzieję, że nie czeka nas więcej niemiłych niespodzianek, nie mam już siły na podobne przygody. Pozostało siedem dni rajdu, które teraz będę musiał przejechać bezbłędnie - relacjonował Przygoński.

Jutro zawodników ORLEN Team czeka najdłuższy etap rajdu. Trasa pomiędzy miastami Minacu i Palmas wynosi 753 kilometry, w tym 373 kilometry odcinków specjalnych. Droga prowadzić będzie po różnych rodzajach nawierzchni i jest na tyle trudna, że zapewne wyeliminuje kolejnych zawodników.

Klasyfikacja generalna po III Etapie

1. Jose Helio Rodrigues 12:17:47.4
2. Denisio Do Nascimento +00:29:16.4
3. Joaquim Gouveia Rodrigues +00:30:24.2
....
7. Jacek Czachor +01:22:38.7
....

25. Jakub Przygoński +05:08:55.9